Magazyn:

Dodaj

Produkt został dodany do koszyka

Koszyk

Stop piractwu!

12.11.2011
Stop piractwu!

Wielu z nas, oglądając różne piękne meble autorstwa znanych lub mniej znanych projektantów, ma czasami ochotę wzbogacić swoje wnętrza o przynajmniej jeden z nich.  Pokazywałam wiele przykładów klasyków w branży krzeseł i foteli, niektóre z nich produkowane są do dziś i cieszą się powodzeniem. Równocześnie powstają nowe meble będące wyznacznikiem nowych trendów lub odpowiedzią na trendy już istniejące. Dla naszej firmy pracuje pięciu projektantów, mamy w sprzedaży również autorskie projekty designerów nie współpracujących z nami na stałe. Ceny takich mebli oczywiście nie są niskie, jak zwykle za dobra z wyższej półki trzeba więcej zapłacić. I jak zwykle w takim przypadku rodzi się pokusa, żeby znaleźć jakiś tańszy zamiennik. I tu wkraczamy od razu na grunt szemranych interesów robionych niestety w światłach reflektorów, pozostających bez kontroli producentów bezwstydnie oferujących podróbki naszych własnych mebli. To jest piractwo! Tak jak zwalczane piractwo w branży muzycznej, filmowej czy odzieżowej.

Ostatnio pisałam o meblach Mackintosha, które do dziś są produkowane, ale tak jest i ze znanymi krzesłami Thoneta, Jacobsena czy Miesa van der Roche. Ale nie ma dziś problemu z tym, żeby znaleźć i podróbki mniej lub bardziej udane. Trzeba uważać, bo niektórzy producenci bezwstydnie nie kryją się nawet z tym, że piracą, oferują mebel „taki jak na zdjęciu”, za niską cenę, niskiej jakości. Ale są i tacy, co oszukują w sposób bardziej wyrafinowany udając, przez niedomówienia, że meble są z miejsca właściwego i to są te, o które nam chodzi, ich cena też nie jest  wygórowana. Ale najgorszym kalibrem oszustów są ci, którzy sprzedają meble oryginalne, ale dorabiają sobie na boku sprzedając podróby i to najczęściej w cenie oryginalnych krzeseł czy foteli. Ta kategoria jest najgorsza z tego względu, że klient sprawdzając nawet firmę nabiera do niej zaufania i nie ma już potrzeby i ochoty aby sprawdzać każdy model, który kupuje. Można by sądzić, że taka sprzedaż opłacalna jest na krótką metę. Bo przecież w końcu ktoś się zorientuje... Może, ale to jest rzadkość . A bezczelność rośnie.

Trzeba się bronić, sprawdzać dystrybutorów i zachować mimo wszystko zdrowy rozsądek. Jeżeli cena jest na prawdę drastycznie niższa, to nie ma się co łudzić, że to promocja, wyjątkowa okazja czy coś innego w tym rodzaju. Warto zadać sobie trochę trudu i sprawdzić firmę i to, co sprzedaje. Przy obecnym powszechnym dostępie do informacji  nie powinno być to trudno. Na pewno w sieci znajdziemy opinie klientów czy innych dystrybutorów, którzy zetknęli się już z danym sprzedawcą.

Wszyscy wiemy, że dziś kwitnie nielegalna produkcja w Chinach, gdzie nikt nie troszczy się o prawa autorskie, a cena roboczogodziny jest śmiesznie niska. Nie można przebić ceną producentów z Kraju Środka nawet doliczając koszt transportu. Czasem więc wystarczy sprawdzić miejsce produkcji, żeby wiedzieć z czym ma się do czynienia. Ale nie zawsze. Na szczęście krzesła, fotele i inne meble sprzedawane przez naszą firmę są produkowane we Włoszech. Jeśli mebel opatrzony jest nazwą naszej firmy a pochodzi z Chin na przykład, to na pewno nie jest oryginalny.

Każda porządna firma długo musi pracować na swoją markę, wystawiać się na targach, promować w różny sposób. Producenci podróbek korzystają z uzyskanej nie przez siebie pozycji na rynku. Warto przyglądać się i nie przykładać swojej ręki do takiego procederu.

 

 

Komantarze
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Token
Wyślij
do góry