Magazyn:

Dodaj

Produkt został dodany do koszyka

Koszyk

Sięgnijmy do korzeni... designu

01.09.2011
Sięgnijmy do korzeni... designu

Jakiś czas temu pisałam o designie, kilka słów, jak to jest dziś i ku czemu zmierza. Teraz chciałabym cofnąć się do początków i przybliżyć sylwetki kilku wybitnych architektów, od których „wszystko się zaczęło...”

Za jednego z czołowych architektów uznawany jest Charles-Edouard Jeanneret, znany jako Le Corbusier, urodzony w Szwajcarii architekt i pisarz, którego powszechnie znany jest wkład w to, co teraz nazywa się nowoczesną architekturą.  Jego kariera trwała pół wieku, a pozostały „po nim” znane nam z własnego podwórka konstrukcje żelbetowe, poziome ciągi okien, płaskie dachy (na których w jego założeniach powinny być usytuowane ogrody) oraz słupowa konstrukcja budynków z „uwolnioną”  elewacją, którą można było dowolnie kształtować. Jako ciekawostkę można podać sposób wyliczenia najbardziej optymalnej wysokości pomieszczenia. Człowiek, który był jego „modelem” liczył sobie 183 cm wzrostu i był to średni wzrost ówczesnego amerykańskiego policjanta. Wyciągnięta do góry ręka postaci ludzkiej wyznacza podstawową wysokość kondygnacji czyli 226 cm netto. Dziś niewiele się różni (pomieszczenia mieszkalne powyżej 210 cm), ale od ówczesnych baaardzo wysokich pomieszczeń miejskich kamienic różni się znacząco.  

To taka ciekawostka, ale architektura to nie jedyne pole działalności tego człowieka. Był on również pionierem teoretycznych badań nad nowoczesnym designem, który z kolei został stworzony w celu zapewnienia lepszych warunków życia dla mieszkańców zatłoczonych miast. Od teorii przeszedł do praktyki. Znane są modernistyczne projekty mebli, na których projektanci wzorują się po dziś dzień. Przyjrzyjmy się poniższej trzyosobowej sofie z poduszkami z poliuretanu wspartymi na ramie rurowej ze stali chromowanej.  Można by znaleźć wielu naśladowców...

 

 

A poniższy szezlong – klasyczny przykład dzieła mistrza powielanego w nieskończonej ilości wersji? Również chromowana, stalowa rama, stalowa podstawa malowana na czarno, skórzany z wyściełanymi poduszkami.

 

Albo poniższy obrotowy stołek, chromowana rama stalowa. tapicerowane siedzisko, pokryte skórą.

 

Patrząc na te przykłady trudno oprzeć się wrażeniu, że już to kiedyś i gdzieś widziałem. Z pewnością tak było. Ale teraz wiem, skąd wywodzi się mebel, na który patrzę. Może nie każdy, ale postaram się zaradzić tej niewiedzy. Ciąg dalszy bowiem nastąpi. Będzie okazja zapoznać się z kolejnymi ponadczasowymi wytworami ludzkich rąk. 

 

blog@italiastyle.pl 

Komantarze
Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Token
Wyślij
Przeczytaj rownież
do góry